Wehikuł czasu – Kwiecień 2017 (rok 9/98)

Zakończyło się głosowanie w plebiscycie V edycji Głogowskiej Nagrody Historycznej „Złoty Bilet Czytelników Wehikułu Czasu za 2016”.

O tym, kto otrzymał tę Nagrodę, dowiemy się 24 kwietnia (w poniedziałek) o godz. 17.00 w Miejskiej Bibliotece Publicznej. Gościem specjalnym będzie pisarka i reporterka Magdalena Grzebałkowska, m.in. autorka książki „1945. Wojna i pokój”.

Kolejna rocznica zdobycia twierdzy (Festung Glogau) już tradycyjnie została przypomniana rekonstrukcją epizodów walk, która przyciągnęła tłumy obserwatorów. A ciężko ranny w 1945 roku młodociany żołnierz tak wspominał podróż z piwnicznego lazaretu na Starym Mieście do szpitala prz Kościuszki:

„… po tygodniu od kapitulacji podjechały rosyjskie sanitarki. Umieszczono nas w nich i powieziono w niewiadomym kierunku. Podczas jazdy przez ulice, na których zalegał gruz i znaczyły je dziury w jezdniach, prawie krzyczałem z bólu. Droga prowadziła przez kiedyś tak piękne, czyste miasto…. Pojazdy sanitarne zatrzymały się przed wielkim lazaretem wojennym przy Konradstrasse,  o który na początku oblężenia tak zaciekle walczono. Zniszczenia od razu rzucały się w oczy. Mimo że był już początek kwietnia, polegli podczas szturmu w połowie lutego żołnierze niemieccy leżeli, dotąd niepogrzebani, przed głównym budynkiem….”.

Inscenizacja walk o Festung Glogau w fosie u podnóża monumentalnego, odbudowanego po wojennych zniszczeniach, gmachu Sądu. (fot. Dariusz A. Czaja)

Głogowskie Stare Miasto ma już trzydzieści lat. W trakcie budowy pierwszego, charakterystycznego dziś kwartału naprzeciw Teatru, 29 kwietnia 1987 roku uroczyście wmurowano akt erekcyjny.

Prezydent Marian Borawski podpisuje akt erekcyjny budowy Starego Miasta.(za: J. Chutkowski, Głogów w XX wieku, s. 155)

U progu sezonu nawigacyjnego  o dwóch spojrzeniach na Głogów z poziomu nurtu Odry. Okiem dziennikarzy płynących rzeką do Bałtyku w latach 60 i pół wieku później.

Pierwsza relacja przypomniana zostaje w ramach „Lektur Wehikułu”. Natomiast opinia z roku 2016 tu:

Druga największa rzeka Polski, mierząca od źródeł 854 km, od początku XIX wieku była mocno regulowana. Łącznie na odcinku Racibórz – Brzeg Dolny postawiono 24 śluzy i jazy. Oprócz tego w górnym biegu, tym jeszcze nieżeglownym, sporo tu różnych kamiennych progów i spiętrzeń …. Po wielu trudach mijam Głogów zupełnie bez wrażenia. Miasto choć duże, wydaje się być odwrócone tyłem do rzeki, tam gdzie we Wrocławiu są bulwary, w Głogowie są… tory kolejowe. Pociąg jedzie tu spory kawał tuż przy rzece. Co innego Nowa Sól, ładne miasto i przyjazny port, albo Bytom Odrzański – również ciekawie położony na niewielkim wzniesieniu”.

–  pisał Piotr Durak, podróżnik, literat, dziennikarz, nauczyciel w swojej relacji pt. „Misja Odra. Pontonem z Ostrawy do Świnoujścia”, na swoim blogu (http://www.eprawda.pl/piotr-durak-misja-odra-pontonem-z-ostrawy-do-swinoujscia/) Autor nie dostrzegł jeszcze „Mariny” i innych wysiłków miasta. Czyli trzeba się dalej starać.

Zapraszam do lektury Wehikułu na stronie TZG i do Niecodziennika „Wehikułu czasu” – https://www.facebook.com/glogowskiwehikulczasu/

Wszelkie pytania i uwagi prosimy kierować na adres wehikulczasuglogow@interia.pl

Z lektur Wehikułu 

Jantos Henryk, Kułtuniak Jerzy, Romanowski Zdzisław, Spotkanie z rzeką: Notatki z podróży z biegiem Odry, Warszawa 1961.

Piętnaście lat po zakończeniu wojny autorzy płyną Odrą z południa na północ. Do Wrocławia kajakiem, potem motorówką „Sokół” udostepnioną przez przedsiębiorstwo „Żegluga na Odrze” Wykorzystują też okazje do oddalenia się od rzeki by opisać oczekiwane lub niespodziewane wydarzenia. W podtytule słowo „notatki”. Bo właściwie taka jest ta książka – pojedyncze obrazy o bieżącym wyglądzie nadodrzańskiej Polski. Opisy dotyczą i środkowego biegu Odry i naszego miasta. Książka ma wymiar i cel propagandowy. Wręcz na  niektórych stronach znajdujemy polemiki z artykułami prasy zachodnioniemieckiej. Jednak mimo niewątpliwego wpływu ówczesnej cenzury autorom udaje się przemycić ciekawe informacje. Takie jak np. ta o powojennych szykanach przedwojennego zielonogórskiego lidera Związku Polakow w Niemczech.

Głogowowi autorzy – odrzańscy wedrownicy – poświęcają kilkanaście stron. Wędrują po ruinach miasta, wsłuchują się w opowieści z ostatnich 15 lat. Zaglądają do dokumentów – ksiażki urodzeń w magistracie i innych zapisów USC. Podają przykłady narodzin i śmierci. Opisują zdarzenia z przeszłości i reportersko podają fakty z tej nieodległej. Jak np. o odkryciu złóż rudy miedzi. Dynamicznie łączą dziś z wczoraj. Rozmawiają i dyskutują. W trakcie jednego ze spacerów „po niedawnej przeszłości Głogowa …. mówi o potrzebie zorganizowania muzeum pamiątek z pierwszych lat władzy ludowej na ziemiach zachodnich. Jakaż to byłaby wspaniała lekcja historii”. Te zdania zapisano 15 lat po wojnie. Dziś, siedemdziesiąt lat po wojnie, odpowiedzmy czy to jest aktualne? Czy zrealizowano ten pomysł?

3 - 2017.4 - lektura

Fragment stron z książki „Spotkanie z rzeką”.

1360, 8.04., zmarł na skutek zapalenia płuc Henryk V Żelazny, książę żagański i głogowski. Pochowany został obok swojego ojca ks. Henryka IV Wiernego w kościele augustianów w Żaganiu.

Rok wcześniej książę został porwany przez zbuntowanych przedstawicieli miejscowego rycerstwa, znaczniejszych lenników, m.in. Haugewitza, Tschostewitza, Cordeboga. Porwanie i transport do miejsca ukrycia były bardzo brutalne i uwłaczające książęcej godności. Również i przetrzymywanie w podziemiach kościoła Św. Jana w Jakubowie wpłynęło negatywnie na stan zdrowia władcy. Po uwolnieniu stracił wzrok.

bezNazwy1

Henryk V Żelazny na obrazie Ireny Bierwiaczonek z pocztu piastowskich książąt „Śląska Lubuskiego” w Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze. (Katalog wystawy s. 34).

1473, 4.04.,  od dziś czyli jak zapisał Rocznikarz „od dnia świętego Ambrożego nie było deszczu, który by należycie spłukał kurz, ale czasami zdarzała się burza … wyschła także większość trawy na łąkach i było bardzo mało siana. Wyschły wszystkie ogrody, strąki zepsuły się na polach i w całym kraju w ogóle nie było grochu. Nacie na roślinach całkiem uschły i nie było wogóle kapusty … Nie można było orać ani uprawiać pól /…/”. Susza spowodowała niski stan wód w Odrze i Baryczy. Taki poziom wystąpił po raz pierwszy od stu lat. Poginęły ryby. Nie działały młyny… wybuchały liczne pożary, których nie można było ugasić.

1574, 25.04., przy odrzańskim moście na Ostrowie Tumskim niejaki Adam Knobelsdorff miał zastrzelić parobka z Kaselitz. Broń palna zaczyna już, jak się okazuje, być dość popularnym uzbrojeniem. Choć na pewno nie powszechnym. Strzelby z zamkiem lontowym był drogie a wprowadzany od poczatku XVI wieku zamek kołowy jeszcze droższy, więc śmiercionośne narzedzia były jednak trudno dostępne. Ciekawostką więc (nierozwiązaną) jest droga jaką do Głogowa trafiła ta broń.

Julius Blaschke w swojej Historii Głogowa często cytuje tzw. roczniki Tschirschnitza, który zapisał kilka takich przypadków. A Roczniki się niestety nie zachowały do dzisiejszych czasów.

1617, 13.04., do magistratu trafia odpis pisma cesarskiego polecającego staroście ściślejszy nadzór i ochronę bezpieczeństwa mieszkańców miast księstwa. Głogów w dalszym ciągu podnosi się z pożogi ostatniego pożaru. Wielki ogień, który wybuchł 28 lipca dwa lata wcześniej, zniszczył dotychczasowy dorobek mieszkańców i zahamował rozwój miasta. Monarszej uwadze Śląsk i Głogów ulegały kilkakrotnie. W bieżącym roku cesarz Ferdynand II (1610-1637) odwiedzi jeszcze miasto, które też i przy jego pomocy podnosiło się z popiołów.

1734, 8.04., dziś datowany został  dyplom tytułu  podniesionego do stanu szlacheckiego urzędnika Królewskiej Kamery Skarbowej i głogowskiego pocztmistrza Ignacego Antoniego Felbigera. W tym czasie, jak pisze w Glogopedii Paweł Łachowski, Głogów stał się prężnym ośrodkiem w zakresie działalności pocztowej. Uszlachcony urzędnik miał być przez współczesnych „określany jako osoba o dobrych kwalifikacjach i otrzymywał roczną pensję w wysokości 66 guldenów”.

Syn poczmistrza Jan Ignacy Felbiger był m.in. opatem klasztoru żagańskiego zakonu augustianów. Prowadził szeroką działalność reformatorską i pedagogiczną. M. in. opracował instrukcję dla szkół wiejskich i proboszczów, a 3 listopada 1765 generalny regulamin szkolny dla szkół katolickich. Na trwałe zapisał się w historii nauczania.

1812, 10.04., w kolejnym dniu wielkich przemarszów i przejazdów żołnierzy Wielkiej Armii na wschód, w otoczeniu dworu, o godzinie czwartej po południu przybył oczekiwany już od przedwczoraj król Westfalii. Był to Hieronim Bonaparte, brat cesarza Napoleona. Przez ostatnie dwa dni przygotowywano na przyjęcie dostojnego gościa dom komendanta twierdzy w Rynku. Ale jego pobyt, choć zapamietany jako pełen ekstrawagancji (ponoć kąpał się w winie), kosztował „tylko 1196 talarów”.

Jean-Andoche Junot, książę d’Abrantès, natomiast –  „który był tu od 8 do 10 maja, kosztował w tym czasie 2556 talarów, 7 srebrnych groszy i 3 denary.

Trwa przygotowywanie ataku na Rosję. Codziennie przez ziemię głogowską przechodzą (czasami dłużej popasając) oddziały, czasami nawet egzotycznych wojsk. W nastepnym miesiącu pojawi się sam cesarz Francuzów

5 - 1812 - przemarsz wojsk Wielkiej Armii przez G.

Tak  kilkadziesiąt lat później wyobrażał sobie przemarsz Wielkiej Armii przez Głogów Richard Knoetel.

1914, 19.04., Glogau miało szczególne powody do pamiętania Fryderyka II zwanego Wielkim, króla Prus. To właśnie on już na początku swojego panowania doprowadził do zwycięskiej próby sił z Austrią. W kolejnych latach wiele uwagi poświęcał twierdzy i miastu. Ale głogowianie uczcili go dopiero 130 lat po śmierci. Prof. Gerhard Janensch stworzył lekki pomnik pieszy króla z chartem, który ustawiono na placu przy szkole realnej (obecnie plac Jana z Głogowa).

6 - 1914 Plac Jana, pomnik

Odsłonięcie pomnika Fryderyka II w dniu 19 kwietnia 1914 r..

1940, 25.04.,  trwały, mimo wojny, prace związane z budową portu rzecznego na Ostrowie Tumskim. Na deskach kreślarskich w Głogowie i Gliwicach zakończono projektować nowe rozwiązania przemysłowe na głogowskim Ostrowie Tumskim.  Inżynier albo kreślarz wstawił dzisiejszą datę do załączonej ramki planu.

A na ilustracji, którą Wehikuł otrzymał przed laty od obecnego głogowskiego Włodarza (dziękuję!), plan nowych basenów portowych. Widać również projekt przebiegu nowego mostu.

7 - 1940 - plan nowy most, stocznia na Ostrowie - 1940

Plan ogólny portu datowany na 25.04.1940 r. (zbiory R. Rokaszewicza).

1974, 11.04., wmurowano akt erekcyjny pod budowę Huty Miedzi „Głogów II” i rozpoczęto budowę. W nowej hucie miano uzyskiwać miedź elektrolityczną w trakcie procesu w piecu zawiesinowym. Proces technologiczny miał gwarantować, że polepszy się czystość otoczenia i Huta przestanie wydzielać tyle zanieczyszczeń jak przy technologi pieców szybowych w HMG I.

Generalnym wykonawcą było Lubuskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego w Nowej Soli. Przedsiębiorstwo koordynowało pracę kilkudziesięciu specjalistycznych podwykonawców zleceń, którzy w najgorętszym okresie budowy mieli na placu ok. 3000 robotników. Na budowę dostarczało materiały i wyposażenie ponad 200 firm z ponad 20 państw.8 - huta - Gierek 07.1974

W tym samym roku w lipcu odwiedził hutę z „gospodarską wizytą”, jak mówiono wtedy, I sekretarz KC PZPR Edward Gierek. (fot. Irena Bambrowicz, ze zbiorów Z. Lipowskiego).

1987, 14.04., w Wielkim Tygodniu nastąpił tragiczny wpadek na budowie kościoła Najświętszej Marii Panny Królowej Polski. W trakcie prac wykończeniowych w prezbiterium zawaliło się rusztowanie. Zginął pracujący na budowie społecznie Władysław Pastuch. Było też wielu innych poszkodowanych a 5 rannych znalazło  się w szpitalu.

bezNazwy2

Kościół NMP Królowej Polski na Koperniku w roku 2015.

1995, 1.04., na skutek przemian ustrojowych, społecznych i gospodarczych w kraju dochodziło do decentralizacji molochów gospodarczych. Takim przykładem jest podział Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Legnicy. Powstały w 1975 r. transportowy kolos miał obsługiwać miasta nowoutworzonego województwa legnickiego. Z dniem dzisiejszym

wyodrębniono zeń głogowski Oddział Techniczno-Eksploatacyjny nr 2 wraz z zapleczem i taborem. I jednocześnie przekształcono go w komunalną spółkę gminy o nazwie „Komunikacja Miejska” Spółka z.o.o. w Głogowie.

10 - 1995 - Autobusykmglogow

Autobusy Komunikacji Miejskiej. (fot. KM w Głogowie).

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.