Wehikuł czasu – luty 2023 (rok 14/168)

Styczeń zakończył się niedzielnym, już 31 – finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W ogólnopolskiej akcji tradycyjnie uczestniczyli głogowianie, którzy w tym roku zebrali 227 609,82 złote. W licytacji dzięki możliwościom wirtualnym uczestniczył i Wehikuł, który miał w tym wyniku swój, choć niewielki udział. Z kronikarskiego obowiązku przypomnijmy, że w zeszłym roku zebrano w Głogowie ok. 150 tys.

Okolicznościowe pierniczki w trakcie głogowskiego finału (fot. MOK)

W 2023 roku przypada 550. rocznica urodzin Mikołaja Kopernika oraz 480. rocznica jego śmierci. Polski astronom, matematyk, lekarz, prawnik i ekonomista; twórca teorii heliocentrycznej, w latach 1491-1495 studiował quadrivium (arytmetyka, geometria, muzyka i astronomia) na Akademii Krakowskiej. Jego nauczycielem był m.in. Jan z Głogowa, który prawie przez czterdzieści lat wykładał łacinę, filozofię arystotelesowską i astronomię na Akademii Krakowskiej.

Jan z Głogowa, linoryt Henryka Bacy (zbiory GWC)

Zima w Twierdzy 2023 – Wielkimi krokami zbliża się kolejna edycja ZIMY W TWIERDZY GŁOGÓW.

To już będzie 15. odsłona dwutygodniowej imprezy, która rokrocznie odbywa się podczas zimowych ferii. Tradycyjnie już uczestnicy wydarzenia będą poznawać historię i ciekawe miejsca w Głogowie i okolicy. Głogowski Wehikuł czasu od początku kibicuje akcji i materiałami wzbogaca wiedzę uczestników. Zapraszamy do lektury i do udziału w spacerach.

Szczegóły na plakacie i w Internecie. Zapraszamy!

Program XV akcji „ZIMA W TWIERDZY GŁOGÓW 2023”

Prawie w przeddzień rocznicy śmierci (6 lutego 2022 r.) Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (łac. chwała sztuce) dla Telemacha Pilitsidisa odebrała z rąk Wojewody dolnośląskiego – Jarosława Obremskiego Roma Pilitsidis (26 stycznia 2023 r.).

Niedawno minęła 100 setna rocznica urodzin Mentora głogowskiego artysty – Jerzego Nowosielskiego. Niżej, w rubryce Z lektur Wehikułu, o ostatniej książce Mistrza Telemacha.

Dziś po raz drugi nowa „rubryka”      Pocztówka ze Śląska

Wieża Woka w Prudniku – w połowie XIII wieku czeski możnowładca Wok z Rosenberga rozpoczął wznoszenie warowni prudnickiej. Jedyną widoczną w XXI wieku pozostałością zamku jest ponad czterdziestometrowa cylindryczna budowla, która zgodnie z ówczesnym kanonem pełnić miała funkcję miejsca ostatecznej obrony w czasie zagrożenia zamku. Podobnie jak głogowska Wieża Głodowa ma grube mury obwodowe i wejście do wnętrza wieży na wysokości 12,5 m.

Wieża, której nadano imię Woka – założyciela twierdzy jest świadkiem związków ziemi prudnickiej z Piastem z Dolnego Śląska. Zwróciła na te związki uwagę Czytelniczka i zainteresowała Wehikuł czasu.

635 lat temu (1388) Henryk VIII Młodszy Wróbel, książę głogowsko-kożuchowski pojął za żonę Katarzynę, córkę Władysława II Opolczyka. Jako wiano panna młoda otrzymała posag w postaci Prudnika, Karniowa i Głogówka. Prof. Jerzy Sperka, biograf teścia naszego Wróbla, zaślubiny lokował „krótko przed 25 VI 1388 roku. Mąż Katarzyny zmarł 14 III 1397 roku w Szprotawie i spoczął w klasztorze augustianów w Żaganiu, natomiast księżna odeszła 6 VI 1420 roku w Kożuchowie, a pochowana została w kolegiacie Panny Marii w Głogowie. Z małżeństwa pozostała jedna córka Anna oraz czterech synów: Jan I, Henryk IX Starszy, Henryk X Młodszy Rumpold i Wacław…”. Henryk obejmuje Prudnik wraz z okręgiem na blisko dziewięć lat, do śmierci. Czy odwiedził te swoje włości? Nie wiemy.

Wieża doczekała się rewitalizacji i jej nowy wygląd jest powszechnie dostępny. Stanowi niewątpliwą atrakcję turystyczną i jest znakomitym punktem widokowym.

Wieża Woka jeszcze przed odbudową (www.infokrnov.cz)

Z lektur Wehikułu 

W przededniu rocznicy śmierci (6 lutego 2022) prezentujemy niezwykłą książkę

Telemach Pilitsidis, Śladami mentora, przedm. Jarosław Kachnowicz, red. Telemach Pilitsidis, Andrzej Michałowski, wyd, MBP w Głogowie, Głogów 2022.

Autor nie zdążył obejrzeć swojego ostatniego dzieła – tomu Śladami mentora, wydanego przez Miejską Bibliotekę Publiczną.

Otwiera go przejmujący, bardzo osobisty wstęp Jarosława Kachnowicza, który był jednocześnie ostatnim słowem na pogrzebie Artysty. Małżeństwo głogowskich lekarzy okulistów przyjaźniło się z mistrzem Telemachem od 25 lat. Są zafascynowani jego twórczością.

Otwarcie galerii malarstwa T. Pilitsidisa 3 marca 2021 roku, od lewej dr Ewa Kachnowicz, Telemach Pilitsidis i dr Jarosław Kachnowicz (fot. K. Zawicki)

„Książę Malarzy” Zagłębia Miedziowego, kreator życia artystycznego, poeta i nauczyciel, jak go określił znany krytyk sztuki Roger Piaskowski, urodził się w Kivotos w Grecji. Do Polski trafił na skutek wojny domowej. Zamieszkał w Szczecinie. Po latach nauki w miejscowym liceum plastycznym, studiował w krakowskiej ASP. Tam trafił na Mistrza i Mentora, Jerzego Nowosielskiego. W poszukiwaniu zajęcia za godziwe wynagrodzenie trafił na Dolny Śląsk. Od 1974 roku pracował w Hucie Miedzi, zamieszkał w Głogowie. Jednak kolejne lata poświęcił edukacji plastycznej młodzieży i pracy własnej. Uczestniczył w ponad 400. wystawach zbiorowych a indywidualnych zrealizował 70.

Prezentowana książka sklada się z kilku części. Wspomnienia Artysty odnoszą się głównie do jego działalności plastycznej. Opisuje też wczesne lata swojej edukacji w Krakowie i współpracy z Jerzym Nowosielskim. Dla obserwatorów bliskiej przeszłości Głogowa ważna jest relacja o profilu edukacji plastycznej w mieście.

W kolejnej części głos mają jego przyjaciele i uczniowie. Objaśniają swoje interpretacje Telemachowej sztuki – malarstwa i słowa.

Wielkim uzupełnieniem są ilustracje – tak Mistrza jak i jego uczniów. W większości przypadków udało się edytorowi przekazać kolory dzieł, tym bardziej, że oryginały znacznie przewyższają gabarytami miejsce w tej urokliwej książce.

Okładka

1323, 700 lat temu, książę Przemko, najmłodszy syn Henryka III głogowskiego i Mechtyldy brunszwickiej, nadał mieszczanom Głogowa wszystkie prawa, którymi cieszyli się mieszczanie Wrocławia. Książę objął samodzielnie rządy w dzielnicy głogowskiej najprawdopodobniej ok. 1321 roku. W końcu roku nadania przywilejów miastu miał zawrzeć związek małżeński z Konstancją, córką Bernarda świdnickiego, wnuczką Władysława Łokietka. Tym samym pogodził się z polskim królem, który w tym czasie zajmował Wrocław.

1473, 1.02., 550 lat temu, około godziny szóstej rano zawaliła się jedna kolumna i spadły fragmenty stropu w kościele parafialnym pw. św. Mikołaja. I choć kościół wielką poniósł szkodę, jak zapisał kronikarz w głogowskich Annales, to za łaską bożą nie doznał urazu żaden człowiek.

Nie pierwsza to w tym kościele katastrofa i nie ostatnia, bo ta drugo wojenna odebrała nam obiekt na zawsze

Monumentalna bryła fary przed wojną

1583, 440 lat temu, na skutek powstania wielkiego zatoru lodowego w górze Odry przed młynami rzeka samoistnie utworzyła nowe koryto. W lesie pod Zabornią, kilka kilometrów przed Głogowem woda wykorzystała łachy prawobrzeżnej niziny i utworzyła skrót w kierunku Serbów. Zmniejszenie się ilości wody w dotychczasowym nurcie spowodowało jego zapiaszczenie i uniemożliwiło funkcjonowanie młyna (w szczytowym okresie miał 914 kół). Regulację Odry rozpoczęto dopiero za Fryderyka II w połowie XVIII wieku.

1773, 14.02., 250 lat temu,  w trakcie uroczystego nabożeństwa poświęcono świątynię protestantów „Łódź Chrystusowa” (niem. „Schifflein Christi”). Kościół przy znacznym wsparciu panującego wzniesiono w miejsce spalonego wcześniej Kościoła Pokoju, ale już wewnątrz twierdzy.

Ruiny kościoła ewangelickiego po wojnie (Fot. ze zbiorów M. Szatkowskiego), 25.02., 120 lat temu, została wysadzona w powietrze przez saperów Brama Pruska (dziś tam jest m.in. przejście podziemne). Zadanie to otrzymała II kompania z głogowskiego 5 dolnośląskiego batalionu pionierów. Użyto 453 ładunki wybuchowe, które umieszczono głównie w 22 specjalnych komorach centralnego filaru. Uzbrojono również filary skrajne tak, by obydwa łuki bramne precyzyjnie zamieniły się w rumowisko łatwe do ekspedycji. Gruzy w przeciągu miesiąca wywieziono. Tym samym powstały place, na których można było tworzyć nowe rozwiązania komunikacyjne i połączyć Stare Miasto z powstającymi w zachodniej części dzielnicami.

Ilustracjami są widokówki przedstawiające Bramę Pruską przed i po detonacji.

1904, 23.02., 119 lat temu, prasa lokalna przekazywała (m.in. Liegnitzer Tageblatt), że w IV kwartale 1903 r. liczba zgonów w śląskich miastach liczących powyżej 15 tys. mieszkańców na 1000 mieszkańców wynosiła: Brzeg – 15, Głogów, Kłodzko – 16, Zgorzelec, Katowice, Nysa – 17, Legnica – 18, Gliwice, Zielona Góra – 20, Wrocław, Jelenia Góra, Wałbrzych, Racibórz – 22, Opole i Bytom – 23.

Wśród 23 śląskich miast powyżej 15 tys. mieszkańców Głogów zajmował więc  drugie miejsce, co mogłoby świadczyć o dobrym poziomie zdrowotności mieszkańców i stosunkowo niskim wskaźniku śmiertelności. Jeśli zaś chodzi o choroby zakaźne, to, w 1903 r. w Głogowie, liczącym wówczas 22 tys. mieszkańców, zmarło na nie ogółem 10 osób, w tym najwięcej na dyfteryt – 7 osób, i po jednej osobie na szkarlatynę, tyfus i gorączkę połogową.

1906, 28.02., 117 lat temu, lokalna gazeta doniosła, że zakończył się impas wokół projektu i budowy nowego pomnika wojennego. Artystycznym ekspertem, z którym podpisano umowę, został znany wrocławski architekt Felix Gustaw Henry – twórca m.in. pomnika Friedricha Schillera we Wrocławiu (1905), nowej synagogi w Opolu (1893), wieży widokowej na Śnieżniku czy unikatowego, krytego żelbetonowego mostu w Lądku-Zdroju (1907-1910).

Na miejsce instalacji głogowskiego pomnika przewidziano teren po stronie nowo powstałej Hohenzollernstrasse przed dawną Bramą Pruską. Architekt Henry w ciągu marca miał opracować nowy projekt w formie kolumny zwycięstwa o wysokości ok. 13 m. Miasto miało w budżecie przeznaczone na ten cel 16 tys. marek, które miały wystarczyć.

Odsłonięcie Pomnika Wojowników nastąpiło 15 sierpnia 1908 r. Całość kompozycji składała się z szerokiego cokołu ozdobionego z trzech stron wypukłą płaskorzeźbą. Na cokole wapienna kolumna, zwieńczona brązową statuą postacią młodzieńca, z cesarską koroną w prawej ręce, a w lewej miecz z laurem.

1953, 14.02, 70 lat temu, funkcjonujący niespełna dwa lata garnizon Wojska Polskiego nie posiadał jeszcze w pełni rozwiniętej bazy szkoleniowej i kwatermistrzowskiej. Trudno więc mówić o socjalnej. Klub garnizonowy to śpiew przyszłości. Ledwo stało możliwości na uruchomienie kasyna. Jednak dowódcy, wiedząc, że w zrujnowanym mieście trudno też o obiekty kultury, wyrażali zgodę na urządzanie imprez towarzyskich – zabaw i bali w budynku kasyna na terenie koszar.

Dziś w trakcie jednej z zabaw karnawałowych doszło do anegdotycznego incydentu, który mógł skończyć się nieszczęściem. Rozbawieni i rozochoceni cywilni i wojskowi goście zabawy tanecznej wyszli „na papierosa” i nie tylko, z budynku. W ciemnościach, wartownik znajdującego się obok, chronionego obiektu nie pozwolił na zbytnie zbliżanie się do posterunku. Lekceważony przez podchmielonych gości, wydał rozkaz „padnij” w regulaminowych komendach. Kiedy wezwanie i głośne przeładowanie broni nie poskutkowało, oddał dwie serie nad oniemiałym podporucznikiem Józefem Kubkiem, położył w śniegu również następnych niefrasobliwych oficerów i ich cywilnych gości.

          Dowódca garnizonu przypomniał więc w kolejnym rozkazie garnizonowym, że w kasynie znajdują się obszerne toalety, a rodziny powinny zostać zaznajomione z porządkiem wojskowym. Natomiast żołnierzom zawodowym rozkazał przypomnieć Regulamin Służby Garnizonowej. Wydał przy okazji zakaz chodzenia na skróty, „przez dziury” i nieoficjalne przejścia w ogrodzeniu. Do 14 marca dowódcy jednostek mieli poprawić ogrodzenie i zamknąć boczne wejścia

Opracowano plan podziału obejść garnizonowych na rejony poszczególnych jednostek. Bo obok 112 pułku artylerii ciężkiej stacjonowały 36 i 55 bataliony saperskie i 71 batalion drogowy (prezentowany plan Wehikuł znalazł w CAW)

1988, 2.02., 35 lat temu, biskup ordynariusz gorzowski Józef Michalik (w latach 1986–1993, od 1992 r., biskup ord. zielonogórsko-gorzowski), zgodnie z regułami prawa kanonicznego, erygował nową parafię w Głogowie – pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Jej proboszczem został ks. Ryszard Dobrołowicz, budowniczy parafialnej świątyni. Łączy nowe obowiązki z dotychczasowymi. A na budowie „kopernikańskiego” (bo na osiedlu Kopernik) kościoła w tym miesiącu rozpoczyna się najważniejsze przedsięwzięcie roku – montaż posadzki.

Fragment budowanego kościoła w 1988 roku (fot. GWC)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.